Senegal na fali

Senegal podróże wycieczki surfing Świetne fale zarówno dla zaczynających, jak i efektownych, znakomita pogoda i nieomalże puste wybrzeże. Chociaż Senegal posiada wszelkie okoliczności, ażeby stać się rajem surferów, zagraniczni miłośnicy tego sportu rzadko tu docierają. Jak włoscy surferzy mówią na „wosk”? – „Wax” – odpowiada Marta Imarisio, pochodząca z Turynu współzałożycielka hostelu Malika Surf Camp w Senegalu, smarując swoje deski przed wypadem na plażę Yoff na przedmieściach Dakaru. Wyrazu „wax” używają również surferzy posługujący się oficjalnym językiem Senegalu – francuskim, jak również ci, którzy mówią na co dzień jednym z wielu miejscowych dialektów. Jednakże owa lingwistyczna uniwersalność wosku wcale nie powoduje, że łatwiej go tu zakupić. W jedynym w Dakarze sklepie z akcesoriami do surfingu jest on dostępny jedynie od czasu do czasu. Marta musi więc polegać na znajomych z za granic, którzy regularnie przysyłają jej w prezencie paczki ze smarowidłem. Podobne dylematy zaopatrzeniowe dotyczą również kombinezonów, kamizelek czy smyczy. W Senegalu bardzo trudno jest dostać sprzęt do surfowania, a kiedy jest w sprzedaży, to jego ceny są bardzo wysokie nawet jak na europejskie standardy. Dbając o kulejącą dystrybucję, można żeby sądzić, że fale wokół Dakaru nie należą do światowej czołówki. Nic bardziej mylnego. Zaczynający surferzy mają do dyspozycji północne wybrzeże półwyspu, na którym leży stolica Senegalu, zaś kobiety i mężczyźni bardziej zaawansowani mogą wyselekcjonować się na południowy kraniec ośrodki miejskie lub na jedną z okolicznych wysp. Tamtejsze fale cieszą się międzynarodowa renomą i stawiają śmiałkom de facto wysokie wymagania. Nie ma tłoku, a woda jest ciepła. Sezon zimowy trwa tu od listopada do marca. Wówczas są największe fale. Wiosna i lato to genialny czas dla tych, którzy wolą nieco spokojniejsze wody. Senegal to bezpieczny i relatywnie otwarty kraj. Od czasu przeprowadzenia reformy monetarnej w 1994 roku stopniowo rozwija się tu branża turystyczna. Plaże Dakaru leżą wiele minut drogi od lotniska. Dlatego brak zainteresowania ze strony zagranicznych turystów pozostaje dla miejscowych entuzjastów surfowania tajemnicą.