Wyspa poławiaczy gąbek
Spędzając urlop na coraz bardziej popularnej wśród polskich turystów greckiej wyspie Kos warto odwiedzić pobliską wysepkę Kalimnos, uchodzącą za jedno z ostatnich w Helladzie miejsc połowu naturalnych gąbek.
W połowie kwietnia na Kalimnos zapanuje niecodzienne ożywienie. W tym czasie ta niewielka, senna wysepka w archipelagu Dodekanez na Morzu Egejskim, w gronie wyspami Leros i Kos, zaledwie 18 km od wybrzeży Turcji, zmieni się nie do poznania.
Mieszkańcy wyspy poprzez tydzień hucznie będą żegnać poławiaczy gąbek, którzy wypłyną na wiele miesięcy w morze.
Kalimnos to górzysta, pozbawiona roślinności wyspa poprzecinana głębokimi wąwozami, których strome zbocza opadają wprost do morza. Dziś liczy mniej więcej 18 tysięcy mieszkańców. Stolicą wyspy jest miasteczko Pothia.
Ponieważ na skalistej wyspie trudno było wyżyć z rolnictwa, jej mieszkańcy od starożytności zajmowali się morskimi połowami naturalnych gąbek.
Wielowiekowa tradycja każe, żeby mieszkańcy wyspy przed Wielkanocą hucznie pożegnali poławiaczy, którzy od razu po świętach wypłyną na swoich łodziach na 5-6 miesięcy w morze.
Niegdyś w Iprogros, czyli w święcie pożegnania poławiaczy gąbek, brali udział inni ludzie mieszkańcy wyspy. Poprzez tydzień spędzano czas na wspólnym biesiadowaniu, jedzeniu specjałów kulinarnych, piciu znakomitych greckich win, śpiewie i tańcach.
Dziewczyny z Kalimnos przymilały się do poławiaczy gąbek, którzy mieli status nieomal jak waleczni bohaterowie. Byli mężni, odważni, ryzykowali życiem i przywozili cenne trofea ze osobistych wypraw.
Wiadomo było, że jeżeli jesienią szczęśliwie wrócą z morza, przywiozą gąbki, które zapewnią dostatnie utrzymanie ich kochanek albo żon i całej rodziny.
Ukształtowana tradycja uroczystego żegnania poławiaczy nie jedynie poprzez rodziny i przyjaciół, niemniej jednak wręcz całą społeczność wyspy wynikała z faktu, że dla wielu śmiałków podwodnego nurkowania zostały to ostatnie w życiu dni spędzone w gronie najbliższych.
Niegdyś podczas tej niebezpiecznej pracy dość w bardzo wielu sytuacjach zdarzały się przypadki utonięć w morskich głębinach. Nigdy nie było pewności, że żegnani poławiacze gąbek wrócą z morza do lokalu mieszkalnego.
A przy tym nieumiejętne stosowanie pierwszych urządzeń do długiego nurkowania powodowało utratę zdrowia w wyniku choroby dekompresyjnej.
